fragmenty, niedokończone zdania, części składowe, elementy większej całości, kawałki zbitych lusterek uważaj, nie skalecz się , kartonowe opakowania, podarte kartki papieru, puste koperty, nieodebrane rozmowy telefoniczne ...
Blog > Komentarze do wpisu
Po prostu DAMIAN

Życie w biurze bywa monotonne. Ale od czasu do czasu pojawiają się jednak Ludzie-Z-Zewnątrz. Raz jest to pan, o swojsko brzmiącym nazwisku Bajer, który buduje samochodziki-zabawki z drewna, innym razem pani, której życiowym spełnieniem jest robienie wypalanek w kształtach niebywałych na drewnianych talerzach, które się potem zawiesza na na ścianach (w repertuarze wszystko, włączając w to godło Polski i pierwsze słowa mazurka Dąbrowskiego).


Dziś opowiem wam jednak o kimś innym. Na własne oczy widzialem bowiem legendarnego Damiana. Trenera aerobiku, który jak wieść gminna niesie, cechuje się nadludzkimi zdolnościami:
  • odżywia się tylko kurczęcymi piersiami serwowanymi tylko w jednej restauracji w moim mieście,
  • dwa razy dziennie chodzi na siłownię (rano i o południu),
  • romansuje (tak mówią moje koleżanki) z wszystkimi dziewczętami z które ma w swojej grupie aerobikowej,
  • znajomości konsumuje w swoim czarnym busie z przciemnianymi szybami pod siłownią, gdzie pracuje.
Ta lista nie jest oczywiście pełna, ale przecież nie da się objąć kilkoma zdaniami bogactwa tej osobowści.

Damian wszedł, pogadał chwilę z dziewczętami. Wychodząc powiedział tylko.

Do widzenia państwu, do zobaczenia wieczorem

Zaniepokoiłem się, bo nie planowałem żadnego wyjścia.

Legenda okazała się przereklamowana.

Nic się nie wydarzyło. W kolejnym odcinku "Lost 2", ktoś zagiął, by ktoś mógl sie odnaleźć.

piątek, 29 września 2006, skfar
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: