fragmenty, niedokończone zdania, części składowe, elementy większej całości, kawałki zbitych lusterek uważaj, nie skalecz się , kartonowe opakowania, podarte kartki papieru, puste koperty, nieodebrane rozmowy telefoniczne ...
Blog > Komentarze do wpisu
Śmierć na spacerze...

Spacery po parku to rzecz przyjemna. Wie to każdy. Dzieciaki lubią, bo można chlebem napaść łabędzie, czy jakieś inne pływające stworzenia. Licealiści wiedzą, że można się trochę potarmosić z koleżanką lub kolegą z klasy na ławeczce w cieniu lipy. Miejscowa żulia lubi, bo w parku wino lepiej niż w bramie smakuje, a spoglądanie na młodych rzewnie nastraja.

Ja lubię park, ze względu na staruszków, co tam przesiadują i łaskawie dzielą się ze światem swoją "wiedzą" o życiu.

Park u schyłku lata oferuje szczególnie wiele dojrzałych i elokwentnych staruszków.

Popatrz, popatrz, to pani jeszcze żyje! - zagaja grubiutka babcinka z równie jak ona siwym cocker spanielem przy nodze. - A ja myślałam, żeś się już pani zawinęłaś i do ziemi...che che

No, co też pani mówi! Spódnicę se na targu kupiłam. Ładna? - i gładzi kwiecisty materiał opięty na solidnym rusztowaniu jej ciała. - 10 złotych mu zapłaciłam.

Łeee tam, na targu to tylko lumpy sprzedają. A ja myślałam, żeś pani umarła, jak ta, co mieszka tu niedaleko. Piękny pogrzeb miała. Cała rodzina, stypa na sto osób. Wódka, kiełbachy - mówi rozmarzona i głaszcze siwego cocker spaniela, który siedzi przy niej i obgryza patyka.

Co też pani, ładna ta spódnica jest przecież i tylko 10 złotych. A na co zmarła? Pewnie na raka. Tak jak jej mąż. Aten to nie miał pogrzebu chyba za dużego - odpowiada sobie sama, właścicielka spódnicy za 10 zł.

Ostatni dzień lata. Drzewa czują jesień.

Idę przez park.

Najchętniej nakarmiłbym łabędzie chlebem, ale mam tylko jakieś niepotrzebne kartki.


Staruszki bełkoczą coraz ciszej i ciszej, zasypywane opadającymi już jesiennie liśćmi.



Długo tu nie zaglądałem. Łaziłem po ziemi i pisać się mi nie chciało. Teraz już się chce. Postaram się być regularniejszy.

środa, 23 sierpnia 2006, skfar
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/09/19 10:15:20
codziennie idę na spacer i oglądam ludzi, myślę, wyciszam się... inspirujące.

fajnie tu, tylko szkoda, że to taki nieregularnik :)
pozdrawiam
-
2006/09/20 22:10:25
Fakt. Nieregularnie.

Ale się staram żeby jednak było.